Zmień życie, czyli jak wprowadzić noworoczne postanowienia

Ostatnie dwa tygodnie grudnia to burzliwy okres. Większość wolnego czasu spędzamy w sklepach, na mieście lub mieszkaniu. Robimy zakupy, kupujemy prezenty, biegamy po mieście, sprzątamy, gotujemy, czyli przygotowujemy się do świąt. Jednak święta to też czas na zastanowienie się nad swoim życiem. Okres, w którym możemy spojrzeć na siebie, swoje życie i pomyśleć, czy wszystko jest w porządku?

Dlaczego nowy rok?

W jednym z artykułów czytałem, że najlepszym okresem na podejmowanie dodatkowych działań jest przełom wiosny i lata. Spowodowane jest to letnim okresem bogatym w ciepłe powietrze, zieleń i słońce, które dostarcza witaminę D. Owszem, wiosna-lato to czas,  którym mamy więcej energii. Uważam, jednak że to przełom starego i nowego roku jest idealnym okresem, by zastanowić się nad swoim życiem. Dzieje się tak, gdyż:

  1. Mamy więcej wolnego czasu – w święta niemal wszyscy mają wolne, nawet sprzedawcy z kasy, których szef zazwyczaj nie chce puszczać do domu. Praktycznie każdy z nas może usiąść, odpocząć i rozejrzeć się dookoła. Będąc w ciągłym ruchu nie widzimy gdzie jesteśmy, co robimy i z kim żyjemy. W święta możemy to na spokojnie obejrzeć i przeanalizować,
  2. Przełom –kończymy stary rok i rozpoczynamy nowy rok, dzięki czemu możemy pożegnać stare życie i rozpocząć pracę nad nowym.

Zdaję sobie z tego sprawę, że piszę jak jeden z nawiedzonych kołczerów, ale wierzę, że coś w tym jest. Dlaczego?

Przykład: Rok 2010. Pierwsze święta z Moniką. Wpatrzony byłem w nią w jak obrazek. Chciałem ją zabrać, gdzieś daleko, w podróż, w góry, na snowboard, który uwielbia. Chciałem wszystko, ale na koncie miałem może z 400 złotych. Za tyle mogłem co najwyżej wynająć deskę z kaskiem na warszawskim stoku na godzinę czasu. Pamiętam, że stojąc na balkonie i wpatrując się w nią wiedziałem, że muszę coś zrobić ze swoim życiem. Przestać uganiać za króliczkiem, zajmować się pierdołami i szukać nie wiadomo czego. Trzeba było zacząć działać i dowiedzieć się jak osiągnąć sukces w życiu. Dzisiaj Monika pakuje swoje rzeczy, ja potwierdzam rezerwację i dziś wieczorem lecimy w Alpy. Czeka nas tydzień pełny śniegu, gór, miłości i snowboardingu. Wiem, że pieniądze szczęścia nie dają, ale pomagają zrealizować marzenia.

Ok, ale jak wybrać postanowienia noworoczne?

Ok, już do konkretów. Wybierając postanowienia noworoczne, warto zrobić tak:

  1. Znajdź chwilę wolnego czasu. Weź ze sobą kartkę, długopis i usiąść w cichym miejscu. Nie rozpraszaj się i nie denerwuj. Po prostu usiąść i przypomnij sobie, jaki był ostatni rok
  2. Zapisz sobie najważniejsze wydarzenia, sukcesy i porażki, wszystko to, co wpłynęło na Twoje emocje, stan ducha i konto,
  3. Podkreśl te rzeczy, które nie zależały od zbiegu okoliczności, przypadku i innych czynników. Zaznacz te wydarzenia, które zależały tylko od Ciebie,
  4. Spójrz na to i zapisz, co efektem Twoich sukcesów i porażek. Wszystkie swoje plusy i minusy. Pomoże Ci to wskazać co robisz dobrze, a co robisz źle,
  5. Spójrz jeszcze raz i podkreśl te wydarzenia, nad którymi w Twoim mniemaniu nie miałeś kontroli. Sukcesy i porażki będące efektem szczęścia lub pecha,
  6. Pamiętaj jedną rzeczy – pech i szczęście to kwestia Twojego przygotowania. Analizując te przypadki możesz zrozumieć, jak podświadomie się przygotowałeś, by mieć szczęście, a także o czym zapomniałeś by uniknąć pecha,
  7. Mając to wszystko na kartce, możesz spisać wszystkie swoje wady i zalety,
  8. Przeanalizuj to punkt po punkcie i zapisz sobie, co chciałbyś w sobie zmienić by być lepszym, a także co warto pielęgnować by być jeszcze lepszym.
  9. Na koniec prześpij się ze swoimi refleksjami, a od nowego roku – zacznij działać.

Mam, to teraz jak wprowadzić noworoczne postanowienia?

Ok, masz w ręku kartkę, ale co dalej? Rok ma 365 dni, w czasie których raz Ci chcę, a raz nie. Jak to sobą pogodzić i jak utrzymać noworoczne postanowienia? Oto kilka pomysłów:

  1. Skonkretyzuj postanowienia – częstym postanowieniem kobiet jest schudnięcie. Dziewczyny mówią sobie „w 2018 schudnę”. Jednak pojęcie „schudnę”, nic tak naprawdę nie znaczy. By móc zrzucić niepotrzebne kilogramy, należy wyznaczyć do kiedy i ile chcemy to zrobić. Co mamy robić, gdzie ćwiczyć, jak ćwiczyć, co jest i ile jeść. Wszystko musi być skonkretyzowane i podzielone według planu. Tylko tak będziemy mogli dostrzec efekty naszych działań,
  2. Trzymaj się planu – realizacja postanowień jest jak organizacja wydarzenia, należy podzielić sobie wszystko według terminów, np. odbędę szkolenia z marketingu – styczeń 2018, pójdę na pierwszą lekcję jazdy na snowboardzie – luty 2018, zacznę chodzić na siłownię – marzec 2018. Wszystkie postanowienia powinny być realizowane po kolei. Dzięki temu będziemy mieli kontrolę nad swoimi działaniami,
  3. Wizualizacja osiągnięć – sposób ten wydaje się śmieszny, jednak ma swoje plusy. Wyobrażenie naszych wyników, osiągnięć i zmian sprawia, że stale się ich trzymamy. Pragniemy zrealizować nasz cel i postanowienie, a wyobrażenie siebie,
  4. Kartka w portfelu – jeden z moich znajomych pragnął w 2011 roku zarobić 50 tys., w tym celu trzymał w sowim portfelu karteczkę z napisem „50 tys. złotych”. Za każdym razem gdy sięgał do portfela przypomniał sobie o tej kwocie. Myśl ta motywowała go i pchała dalej, dzięki czemu zmienił pracę, łapał więcej zleceń, rozsądnie wydawał fundusze, oszczędzał, inwestował. W efekcie w grudniu 2011 roku miał na koncie 50 tys. Tyle ile na karteczce z portfela.

Nowy rok to czas zadumy i postanowień – wiem, że wiele osób śmieje się z tego uważając, że to dziecinada. Pamiętaj jednak, że większość z tych osób nie wierzy również, że można zarabiać po 10 tys. w miesiąc, ,można podróżować po świecie, znaleźć kochającą osobę i otaczać się prawdziwymi przyjaciółmi. Warto zatem być w tej grupie, która ma wiarę, i wie że można wprowadzić zmiany w swoim życiu i wiedzieć jak dobrze zainwestować pieniądzeNowy rok – nowi My.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proudly powered by WordPress | Theme: Baskerville 2 by Anders Noren.

Up ↑